wtorek, 24 stycznia 2012

Powrot po raz setny

nie wiem, czy ktokolwiek czyta to co ja tutaj się pocę, ale co tam :)

Szybko w skrócie opowiem, co się dzieje:

Od czerwca zeszłego roku szukałam stażu - oczywiście najlepiej jeżeli byłby płatny. Trwało to przez całe wakacje, miałam dwie rozmowy kwalifikacyjne - jedną w Londynie w firmie o nazwie Bunmi Koko..... straszna ekscytacja!! ale niestety ponieważ w tym roku lecę na 2 tygodnie na Kubę i musiałam zebrać sporą sumkę pienieżną, musiałam zrezygnować. Następnego dnia, miałam

0 komentarze:

Prześlij komentarz